Człowiek żyje jednocześnie w dwóch podstawowych przestrzeniach:
Zazwyczaj traktujemy je osobno:
postawa to jedno, oddychanie to drugie.
W rzeczywistości to jeden system.
W pionowej postawie ciała działają trzy rzeczy:
Jeśli kości są ustawione w pionie, a mięśnie nie blokują tej struktury nadmiernym napięciem, ciało może stać prawie pasywnie.
To dlatego człowiek może długo stać bez ruchu, nie zużywając dużej ilości energii. Mięśnie nie „trzymają” wtedy ciała. One tylko dostrajają układ do sił zewnętrznych. To jest fundament motoryki. Ale na samych fundamentach się nie żyje.
W oddechu sytuacja jest odwrotna. Tu początek procesu nie leży na zewnątrz, tylko wewnątrz ciała.
Oddech zaczyna się od pracy dwóch silników:
To one zmieniają objętość przestrzeni, tworzą różnicę ciśnień, a powietrze płynie samo.
Jeśli dolny silnik nie działa, oddech staje się płytki i napięty.
Tak jak w motoryce można „stać siłą mięśni”, tak w oddechu można „oddychać siłą klatki piersiowej”.
Tu oba światy się łączą.
Jeśli pion ciała jest niestabilny:
Czyli problem postawy natychmiast staje się problemem oddechu.
I odwrotnie:
Jeśli oddech jest zablokowany w dole, ciało zaczyna kompensować napięciem, a pion przestaje być nośny. To jest sprzężenie zwrotne.
Zarówno w motoryce, jak i w oddechu działa ta sama reguła: najpierw trzeba zobaczyć początek procesu
W motoryce:
W oddechu:
Dopiero potem można mówić o technikach, optymalizacji i subtelności. Bez fundamentu wszystko jest wysiłkiem. Z fundamentem — pojawia się ekonomia ruchu i energii.
Pierwszym krokiem nie jest ćwiczenie.
Pierwszym krokiem jest zauważenie:
To już zmienia sposób oddychania i poruszania się.
Bez technik.
Bez teorii.
Bez wysiłku.
Tylko przez zobaczenie początku procesu.